środa, 4 listopada 2015

Klajnot - Samotne miasto gdzie dziewczęta nie mają wyboru przez jeden gen.

Dziś na warsztat idzie książka którą otrzymałam od wydawnictwa Jaguar czyli nowa książka autorki Pamiętników Wampirów.

Przed wami "Klejnot" Amy Ewing!

Klejnot nie jest diamentem - to miejsce w Samotnym Mieście. Jeden z pięciu kręgów w którym żyje społeczeństwo.
Kręgi dzielimy na (od najbogatszych):
Klejnot
Bank
Dym
Farma
Bagno

Główną bohaterka tej książki jest Violet Lasting. Tak jak wszystkie dziewczęta w Północnej Bramie wyróżniają ją intrygujące zdolności zwane Auguriami. Co jest w tym wszystkim najdziwniejsze? Te zdolności występują tylko u dziewcząt z Bagna i wykryć je można tylko w chwili gdy rozpoczynają okres dojrzewania.
Każda uzdolniona dziewczyna musi zostać zabrana do jednej z Bram gdzie nauczy się posługiwać auguriami i przygotuje na zostanie surogatką jednej ze szlacheckich rodzin które z niewiadomych powodów nie mogą mieć zdrowych potomków.
Nadchodzi ten jeden dzień gdy po 4 latach w bramie Violet może ujrzeć swoją rodzinę ostatni raz w życiu bo na nazajutrz wyjeżdża do Klejnotu gdzie zostanie sprzedana by zostać żywym inkubatorem.
Violet ma numer 197 czyli jest jedną z najlepszych surogatek dostępnych na tej aukcji. Czy kupi ją Wybranka? To by było za proste! Trafi do rąk zupełnie innej kobiety.

Dosć ważne postaci
Violet - Główna bohaterka. Surogatka Domu Jeziora która jak zawsze musi rozwalić system
Raven - przyjaciółka Violet. Silna dziewczyna którą złamie Hrabina Kamienia.
Diuszesa Jeziora - Kobieta która kupiła Violet za astronomiczną cenę by potem zniszczyć jej w pewnym stopniu życie
Ash - "Towarzysz" siostrzenicy Diuszesy lecz bez dobrego shipu nie ma książki więc możecie coś podejrzewać
Lucien - dwórka Wybranki i w pewnym stopniu to on nadaje koloru historii


Ksiązce tej daje mocne 6/10 gwiazdek. Nie jest to opowieść która porywa całą sobą, jest bardzo przeciętna lecz i tak bedę czekać na kolejny tom bo jestem ciekawa jak się wszystko dalej potoczy.
Ostatnie zdanie nie daje mi spokoju.

niedziela, 6 września 2015

Kiera Cass pierwsze koty za płoty - czyli recenzja Rywalki, Elita, Jedyna


Na początek chciałam was powitać na moim blogu z recenzjami książek i pewnie nie tylko. To moja pierwsza w życiu recenzja, więc trzy wdechy i zaczynamy!


Jako pierwsza na warsztat idzie seria amerykańskiej autorki Kiery Cass, czyli Selekcja, a raczej jej pierwsze trzy tomy.

Czyż te okładki nie są przepiękne? 


Ogólny zarys fabuły
Historia opowiadana w tej książce dzieje się w przyszłości, nie jest podany jednak rok wydążeń z kart tej powieści.
Autorka przenosi nas wraz ze swoimi słowami do świata, który powstał na gruzach dawnej Ameryki Północnej, która przez liczne wojny została zniszczona, miejsce te nazywamy Illeą.
Cofnijmy się nieco wstecz do czasów, w których to królowie rządzili państwami i posiadali władzę absolutną, a teraz przenieśmy te wydarzenia w przyszłość gdzie historia zatacza koło i znów wracamy do monarchii. Osoby niebędące członkami rodziny królewskiej są przypisywane dziedzicznie do klas społecznych, czyli:
Jedynki - rodzina królewska
Dwójki - aktorzy, modele
Trójki - naukowcy, nauczyciele, biznesmeni
Czwórki - osoby pracujące na farmach/ w fabrykach, czasem kelnerzy
Piątki - artyści
Szóstki  - pomoc domowa
Siódemki - otrzymały resztę brudnej roboty, czyli budowniczy, czyszczą kanalizację itd.
Ósemki - bezdomni, ludzie bez praw
 Jednak zawsze jest światełko w tunelu, można wkupić się w wyższą klasę lub w przypadku kobiet wżenić się w nią.
Główna bohaterka ma dość nietypowe imię, czyli America, jest to ruda z pozoru normalna 17-letnia Piątka. Jednak jak to jest łatwe do przewidzenia coś musi wydarzyć się w jej życiu i są to Eliminacje tradycja młodego państwa, w którym przyszło jej żyć. Otóż, gdy książę lub pierworodne dziecko pary królewskiej ukończy wiek pełnoletni jest zoobowiazane do zorganizowania Eliminacji, podczas, których musi znaleźć sobie partnera.


   Rywalki
35 dziewczyn. Jedna korona. - to trochę nie fair
Początek historii iście baśniowej znajdziemy w książce pod tytułem Rywalk. Już patrząc na tę okładkę wiemy, że będzie to współczesny rodzaj baśni i w zasadzie gdyby wsadzić tę opowieść w ekranizację typu Disney na pewno by Ami została uznana za kolejną księżniczkę Disneya.
Wszystko zaczyna się w Karolinie Północnej, czyli rodzimej prowincji głównej bohaterki, jej rodzina od wieków należała do Piątek, lecz głównej bohaterce zdaje się to nie przeszkadzać. Uwielbia tworzyć muzykę, więc wpasowuje się w swoją klasę wręcz idealnie jedyne, czego może jej brakować to jedzenie, którego jest mało w chwili, gdy żyje się w ubogiej rodzinie z dwójką (niegdyś czwórką) rodzeństwa oraz rodzicami. Każde z dzieci rodziny Singer ma swój talent:
Kota - najstarszy brat Americy jest rzeźbiarzem
Kenna - niegdyś specjalizowała się w ogólnej sztuce
America - pianistka, skrzypaczka i bóg wie, co jeszcze
May - malarka
Gerad - nie odnalazł swego talentu
Jej prawie idealne życie dopełniała jeszcze miłość. Szóstka, czyli Aspen Leger obiekt westchnień młodej Ami, a potem (jak sądziła) jej partner do końca życia, więc tu rodzi się pytanie. Po co zgłosiła się do Eliminacji? Odpowiedź jest prosta, została do tego w pewien sposób zmuszona, jej matce zależałoby miała lepsze życie wiec, gdy dostarczono zawiadomienie o Eliminacjach namawiała córkę aż ta się zgłosiła. Można sobie łatwo wyobrazić, co poczuł Aspen słysząc, że jego Mer została wylosowana.
Pałac był czymś nowym dla 17-latki, było to miejsce, w którym jako osoba z niskiej klasy z początku nie potrafiła się odnaleźć no i ten Maxon, książę, który nieszczęśliwym trafem znalazł się w złym miejscu o niewłaściwym czasie i został ochrzaniony za różne rzeczy przez rudą Piątkę, a i tak się w niej zakochał (to nie jest spoiler każdy przecież się tego domyśla)...



Elita
Zostało już raptem 6 dziewcząt, czy jet w nich Ami? No jasne patrz na okładkę!
Kolejny etap Eliminacji. Elita pierwszy raz w historii liczy 6 dziewcząt gdyż nastają trudne czasy w walce z rebeliantami, Maxon zostaje zmuszony do wybrania dziewcząt, które mają szansę na wygrana lub mają wpływową rodzinę. America odkąd w pałacu pojawił się Aspen nie umie się zdecydować czy woli księcia czy raczej Gwardzistę.
Koniec końców jest to Elita, więc nie może już pokazywać pazurków i tego jak mocno nie chce być w pałacu, a może jednak ona chce w nim być? Cały tom opowiada o zmaganiach sercowych Mer, które w pewnych momentach doprowadzają do szału, lecz tragedia Marlee Tames nadaje treści czegoś, co zmusza nas do czytania dalej...
Jedyna
Ta okładka jest chamskim spoilerem ;;;

Jedyna - tytuł oraz kolor sukni zdradza nam zakończenie książki. Tylko osoba niespełna rozumu nie domyśliłaby sie, że to America Singer wygra eliminacje.
Ataki rebeliantów na pałac są coraz częstsze, a na światło dzienne wychodzą nowe fakty. Rebelianci z Północy mają o wiele inne zamiary niż ci z Południa, lecz czy może z tego wyjść coś dobrego? Jasne, że nie.
Z początku miła, baśniowa i pełna wątków romantycznych historia zaczyna nabierać kolorów. W tym tomie serca czytelników mogą rozsypać się na miliony kawałeczków przez śmierć niektórych bohaterów.
Pierwsza połowa książki jest wypełniona coraz to częstszym dylematem Americy na temat, którego wybrać, lecz po pewnej tragedii decyduje się na jednego, a drugiego zostawia za sobą, jako zamknięty rozdział.

Krótkie podsumowanie
Rywalki czyta się naprawdę bardzo miło i szybko. Jeśli chcecie odpocząć od ciężkich książek ta będzie idealna, a poza tym, choć mamy tam doświadczenie z bardzo mocno nakreślonym wątkiem miłosnym jest on do zniesienia nawet dla osoby takiej jak ja, która nienawidzi przesłodzonych książek.  



Krótka recenzja, mam nadzieję, ze się podobała.
Zostawcie komentarz, co powinnam poprawić i co sami sądzicie o Rywalkach.
PS: Jestem autorką wszystkich tych zdjęć